poniedziałek, 20 lipca 2015

Od Picallo do Furii

Kocham cię! Myślisz że nie ?  - w tym momencie woda przybrała kolor zielony , czyli "Prawda" .
- Miałam tylko chwilę zwątpienia , ale to nie ważne ! - odpowiedziała  przytulając mnie . Poszliśmy nad żółtą łąkę . 
- Wiesz .. to wcale nie jest zły pomysł ,  aby wesele zrobić tu . - powiedziałem z uśmiechem na pysku . 
- Naprawdę ? chcesz ? to super! - odpowiedziała szczęśliwa . 
- Czekaj.. zamknij oczy , zaprowadzę cię w fajne miejsce. - powiedziałem , Furia zamknęła oczy a ja zaprowadziłem ją w to miejsce :

Kazałem otworzyć waderze oczy , ale za nim je otworzyła wziąłem różę i wsadziłem jej za ucho .
- Ale pięknie!  - powiedziała siadając i patrząc się na zachód słońca . 
- Tak , pięknie , ale nie tak pięknie jaka ty jesteś . - powiedziałem siadając koło Furii . 
- Dziękuje :> - powiedziała . 
- Hm.. to na kiedy przewidujesz nasze wesele ? - zapytałem 
Furia odpowiedziała :
< Furia ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz