- Nawet jeśli Aby dorośnie nigdy jej nie stracisz. Zawsze będzie twoją córką.
- Ech może masz racje. - westchną.
- Musze już iść.- powiedziałam.
- Odprowadzę cię. - zaproponował.
Beron zaprowadził mnie do mojej jaskini, polizałam go w policzek, a on uśmiechną się i poszedł. Następnego dnia poszłam potrenować i spotkałam Aby.
- Co ty tu robisz, gdzie jest Beron. - zdziwiłam się.
- On śpi, ale ja bardzo chciałam wyjść.
- Aby! nie możesz uciekać, bez jego wiedzy! - powiedziałam.
- Ale tata śpi. Co miałam robić?
- Nie wiem, poczekać aż się obudzi. - wzruszyłam ramionami.
- Lepiej wracajmy zanim zauważy. Biegłyśmy jak najszybciej do jaskini Berona, ale go tam nie było.
<gdzie jesteś Beron?XD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz